Przejdź do głównej zawartości

Posty

2019 podsumowanie roku

Statystyka: Spotkań: 10 Uczestników łącznie: 91 Wydarzeń towarzyszących: 2 Nowych członków: 3

"Mnich" Tadeusza Bartosia, krótka historia niezadowolenia

Całkowicie nieprzewidywalne są czytelnicze rozmowy członków Klubu Dyskusji o Książce. Jak chociażby ta ostatnia, której temperatura dyskusji mogła zadziwić. Wszystkiemu winna książka Tadeusza Bartosia "Mnich. Historia życia, którego nie było". Książka opowiada historię młodego człowieka, który decyduje się poświęcić życiu zakonnemu. Jego decyzja zostaje jednak zweryfikowana pod wpływem wielu lat klasztornej codzienności.

W cieniu klasztornych murów

Jak co miesiąc Klub Dyskusji o Książce  pragnie zaprosić do kolejnych czytelniczych odkryć. Na grudniowym spotkaniu porozmawiamy o książce, która powstała pod wpływem wydarzeń z życia samego autora. Nie jest to powieść stricte autobiograficzna. Jak mówi autor, wiele z przeżyć bohatera literackiego, nie było jego udziałem, trudno jednak zaprzeczyć oczywistym analogiom.

Mocna, hipnotyczna i "czarna"

Prawdziwą czytelniczą przyjemnością było zapoznanie tytułem Toni Morrison "Umiłowana". Użyć w stosunku do tej powieści porównanie "rzucać na kolana" nie będzie na wyrost. Bo "Umiłowana" jest powieścią pełną cierpienia, dramatu, niezwykle bolesnych momentów i głębokich refleksji. I to jest jej siłą. Ale tylko częściowo - mocny temat, to nie definicja sukcesu.

Literatura pisana przez duże K [jak książka]

Znajomość literatury zaczynamy od poznania jej klasyki.  W trakcie edukacji szkolnej, czasem przez indywidualne wybory, staramy się zapoznać z dziełami wielkich mistrzów pióra. To wersja najbardziej zbliżona do humanistycznego ideału. Zwykle jednak brak nam czasu, motywacji, literackich wskazań.

Hobbici w pegeerze, czyli jak „radzić” sobie z otrzymaną wolnością

Załóżmy taki eksperyment.  Zabierzemy z lasu małego niedźwiadka. „Wychowam” go, nauczymy kilku sztuczek. Damy mu jedzenie, spanie. Potem ktoś będzie chciał go kupić. Z ciężkim sercem, bo wiadomo, to w końcu członek naszej rodziny, sprzedamy.   Miś trafia do Parku Tańczących Niedźwiedzi w Belicy. Jego nowy właściciel fundacja „Cztery łapy” zwraca mu niezależność. Czy to koniec? Nie, tu dopiero eksperyment się zaczyna. Miś nareszcie jest wolny. W specjalnym rezerwacie może być nareszcie sobą, czyli niedźwiedziem i robić to, co niedźwiedzie. Z obserwacji wynika, że czasem nasz miś nie wie co robią niedźwiedzie, czasem choruje zupełnie nie jak niedźwiedź, a jak… człowiek, czasem jest przygnębiony, czasem zagubiony. Nie, mają Państwo rację, to nie żaden eksperyment. To wydarzenia, które miały miejsce jeszcze kilkanaście lat temu w Bułgarii, jednocześnie treść reportażu Witolda Szabłowskiego „Tańczące niedźwiedzie”. Właściwie treść pierwszej jego części. Druga to zapis spotkań z mi...

Sypnęło reportażem jak z drzew liśćmi

Tak, właśnie tak.  Kolejny reportaż niebawem rozgości się na mitingu miłośników słowa i dyskusji. Poprzednio Klub Dyskusji o Książce brał za „literackie bary” Nie ma Mariusza Szczygła. Dosłownie kilkanaście dni później książka zdobyła nagrodę NIKE. Po prostu, członkowie klubu mają nosa do dobrej literatury.