...dawno temu, chciało by się rzec. I w rzeczy samej - tak rzec wypada. Kiedy poznałam Krzysztofa Szymoniaka byłam po prostu młodą dziewczyną. Nie dziewczynką, nie kobietą - taką sobie dziewczyną. Krzysztof jest jednym z ojców mojego romansu z poezją tego miasta. Również, albo przede wszystkim, przewodnikiem po nieznanym mi kręgu adeptów i wyznawców poezji. Jemu zawdzięczam znajomość poetyckiej topografii Gniezna. Podziękować mogę także za czytelnicze radości płynące z recepcji jego literackiej działalności.
W książkach jest coś szczególnego. Książki przenikają nas do głębi(...) A żadna nie przychodzi samotnie, ale wprowadza imiona innych i jedna każe łaknąć drugiej. (Francesco Petrarka)